Dziś chciałam się skupić na książce pt. "Dary anioła: miasto kości". Od niej tak właściwie zaczęła się moja przygoda z literaturą dla młodzieży. Rok temu jechałam z rodzicami autem podczas wakacji i pamiętam, że w radiu było głośno o filmie na podstawie tej książki. Bardzo chciałam go obejrzeć. Jednak moi rodzice nie byli przyzwyczajeni, że oglądam takie filmy (że w ogóle oglądam filmy) i nie wiedziałam, jak na to zareagują. Postanowiłam, że zamówię książkę i zobaczę, jak zareagują. Nie lubiłam czytać, a moja najlepsza kumpela ciągle opowiadała mi co czyta, więc postanowiłam spróbować. Rodzice oczywiście pierwsze co powiedzieli to "co, ty książke zamówiłaś? Przecież ty nie czytasz nawet lektur szkolnych.". Ja jednak się uparłam i teraz regularnie co miesiąc chodzę do biblioteki.
Wracając do książki.
Książka opowiada o szesnastoletniej dziewczynie, która dowiaduje się, że jest nocnym łowcą. Założe się, że osoby które nie czytały tej książki pomyślą "to jakieś mdłe, coś jak Harry Potter". Zapewniam, że nie! Osobiście nie lubię Harrego, choć zamierzam się przełamać. Opowieść jest o dwojgu nastolatków, którzy w problemach życiowych połącza miłość i bez względu na swoją przeszłość i przyszłość, chcą być razem. Polecam tę książke ze względu na na romantyczną opowieść, ale i dramatyczne sceny.
