sobota, 4 października 2014

Ice Bucket Challenge

Hej, więc dziś opowiem o już starej akcji, czyli Ice Bucket Challenge. Ja film kręciłam jakiś miesiąc temu, a cała akcja zaczęła się chyba 2 miesiące wcześniej. Chciałam wam jednak pokazać ten filmik, żebyście przynajmniej zobaczyli mnie i usłyszeli mój głos, nawet żeby sobie mnie wyobrazić. Ja oglądając ten filmik dowiedziałam się, że mam taki dziwny głos, ale nawet mi się podoba.


Może opowiem o całej akcji, żeby wszyscy wiedzieli, o co chodzi. Oblanie się wodą z kostkami lodu ma dać takie poczucie, jakbyśmy byli chorzy na stwardnienie zanikowe boczne. Nie mam pewności, jak ta choroba działa na człowieka, więc nie będę się rozpisywać na tematy, o których nie mam pojęcia. Napisałam o co w tym chodzi, bo często słyszałam o od różnych ludzi, że to "dla szpanu", zwrócenia na siebie uwagi, czy bycie hardcorem. Ja w tych momentach myślałam sobie "ludzie, bierzecie udział w akcji, o której nie macie pojęcia...". To świadczy między innymi o głupocie niektórych osób, dlatego sprawdzajcie w internecie, o czym jest dana akcja, bo czasami można dowiedzieć się dużo rzeczy.

Nagadałam się. Dość ponury ten post... no nic. Na facebooku wstawiłam ten sam filmik, a na moim instagramie jest zdjęcie po oblaniu, gdzie cała się trzęsę i ciężko mi było zrobić fotkę. Jeśli chcecie, możecie polajkować, klikając na daną ikonkę społecznościowa na górze paska bocznego.

Chciałabym jeszcze dodać, że może w przyszłości będę nagrywać filmiki na kanale youtube, ale to w dalekiej przyszłości (czyli jak mój blog będzie miał około 150 wejść dziennie i oczywiście, jeśli byście chcieli). To tyle na dzisiaj. Zobaczymy co będzie w następnym poście za jakieś 5 dni, o ile znajdę te 20 min. na napisanie go. A więc obserwujcie i komentujcie wpisy na moim blogu i do następnego postu!

poniedziałek, 29 września 2014

Londyn

Hej. Jak wspominałam w ostatnim wpisie, byłam 4 dni w Londynie (+ 2 dni jazdy autokarem w dwie strony). Żeby przeczytać całą notkę, lepiej znajdź trochę wolnego czasu, bo tego nie da się opisać w trzech zdaniach.

Jechaliśmy autobusem przez Polskę, Niemcy, Holandię, Belgię i Francję. Najnudniejsza była przeprawa promem przez Kanał Angielski, bo trwała tylko 2 godziny, więc nie opłacało się nawet zasypiać. Kupiłam gorącą czekoladę i czytałam książkę (tak w ogóle, polecam "Grę w kłamstwa"). Późniejszy dojazd autokarem do Londynu trwała kolejne 2 godziny. Około 10:00 byliśmy już w hotelu. Nie było w nim nic niezwykłego. Pokój około 3x2, trzyosobowy. "Łóżko małżeńskie" i jedno łóżko na piętrze. Mi trafiło się "jedynka". Tam właściwie nie dało się przejść, bo 3 rozłożone walizki ograniczały dojście gdziekolwiek. 6 toalet i 4 prysznice były na korytarzu. Do "łazienki" wieczorem nie było jakiejś dużej kolejki, choć na wycieczkę pojechało 49 osób.

Po południu pierwszy raz jechaliśmy metrem. Nie było w nim nic szczególnego, choć dla niektórych było to nowością (w moim mieście nie ma pociągów, a ja codziennie wracam ze szkoły PKS'em). W dwie godziny mieliśmy zwiedzić muzeum historii naturalnej w mniejszych grupach, co okazało się niemożliwością. Ja, niczym "Japoński turysta" tylko przechodziłam pomiędzy wszystkimi gablotami i robiłam dużo zdjęć, ale większość są w kiepskiej jakości, więc nie będę ich pokazywać. Następnie płynęliśmy statkiem po Tamizie.


Tower Bridge. Najpiękniejszy, choć nie najstarszy most w Londynie.

Później w planie był Tower of London, spod którego zrobiłam jeszcze jedno zdjęcie, które przed sekundą ustawiłam na tło pulpitu w laptopie.



Widok był naprawdę śliczny. W zamku najpiękniejszą wystawą były klejnoty królewskie, czyli m.in. miecze, korony i stroje koronacyjne. Najciekawszą była korona Królowej Elżbiety II.

Tak skończył się pierwszy dzień.

Drugiego dnia pojechaliśmy zobaczyć Zamek w Windsorze.



Pałac nie podobał mi się. Po prostu miał prosty styl, którego nie lubię. Wolę wymyślne wzory, aby "nie wiadomo było, na czym oka zawiesić".

Budka telefoniczna, której fotkę zrobiłam jeszcze pierwszego dnia (zapomniałam wspomnieć) wygląda dokładnie tak samo jak na zdjęciach w internecie,



Tak naprawdę to by było na tyle. Czekaj, nie wyobrażaj sobie, że to koniec wycieczki! Jeszcze pozostał mi do opisania piątek. Ostatniego dnia były najciekawsze atrakcje.

Pierwszy przystanek to Madame Tussaue, czyli Muzeum figur woskowych w Londynie. Muszę przyznać, że się zawiodłam, bo na wystawie nie było figury woskowej Seleny Gomez, na którą tak bardzo czekałam. W zamian zobaczyłam inne gwiazdy, które też bardzo lubię.

Zacznijmy od początku. Zaczynało się zwiedzanie od samej góry, gdzie były gwiazdy filmowe i osobistości. Będę pokazywać wam tylko najładniejsze fotki, które zrobiłam.


Leonardo DiCaprio


Emma Watson



One Direction

Tak właściwie, to 1D mieli dla siebie osobną salę, ale piętro było to samo, dlatego dodałam ich do tej kategorii. Dalej poszłam z koleżankami do gwiazd kina.

Później piętro rodziny królewskiej.


Królowa Elżbieta II z mężem Filipem

Gwiazdy muzyki i polityki też musiały się pojawić:


Michael Jackson



Justin Timberlake



Amy Winehouse



Britney Spears


Barack Obama

Po drodze było jeszcze piętro horroru, gdzie znajdywał się coś jak domek strachu. Był taki tłum ludzi, że ja i moja koleżanka nie miałyśmy się jak wycofać. Jakieś wyskakujący zombie, potwory zachodzące od tyłu i zakrywające ci oczy... Prawie straciłyśmy głos. Jeszcze piętro, na którym wsiadłyśmy się do wagonika przypominającego londyńską taksówkę i zwiedzałyśmy coś jak scenki z historii Anglii. 

Na końcu strefa Marvela (jak ja tego nienawidzę). Nie robiłam tam zdjęć, bo tłum był na tyle duży, że ledwo dało się oddychać. Wszyscy czekaliśmy na pokaz zmontowanego przez muzeum 0,5 godzinnego filmiku o postaciach z tych kreskówek. Muszę przyznać, że było nawet ciekawie, biorąc pod uwagę efekty specjalne. Tak zakończyło się muzeum figur woskowych.


Nie wiem, dlaczego wcześniej zapomniałam wspomnieć (tak, tak, moja skleroza nadal aktywna) o Pałacu Buckingham.




Ostatnim przystankiem w naszej wycieczce był London Eye. Przy okazji sprawdziłam, że nie mam lęku wysokości. Widok był cudowny, zresztą sami możecie ocenić:




Tym optymistycznym akcentem mogę zakończyć opowieść o mojej wielkiej wyprawie do Londynu. Tak naprawdę nie spodobał mi się Londyn, bo w wielu rzeczach przypominał Warszawę, ale za to bardzo Oxford przypadł mi do gustu, bo tam było czuć i widać ten stary klimat dawnej Anglii.


W komentarzach możecie zostawiać swoje pomysły na kolejne posty (moja wena twórcza chwilowo zanika przez tonę prac domowych). Oczywiście (jeśli jeszcze tego nie zdobyłeś/aś) obserwuj mojego bloga i wpadaj codziennie, a może będę wstawiać posty częściej.

niedziela, 21 września 2014

No i co dalej?

Hej. Jak wiecie, jestem bardzo zmienna, co już było na moim blogu nie raz. Nie wiem, co na nim pisać. Będzie tak o wszystkim i zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Jutro spełnią się moje marzenia. Jadę do Londynu!



Moja szkoła zorganizowała wycieczkę do jednego z trzech państw, w których chcę być. Już zostały tylko Włochy i Hiszpania. Może załapue się na międzynarodowe wymiany do Hiszpanii. Nie ważne. Za 30 h będe chodzić po uliczkach Londynu! Co prawda tylko 4 dni, ale lepsze to, niż nic. Wyjeżdżam w poniedziałek 22.09 o 7:00. Coś za coś. Może uda mi się napisać post podczas wyjazdu. Będe na szczycie london eye. Przy okazji sprawdzę, czy nie mam lęku wyskości. Muzeum figur woskowych, będzie jednym z fajniejszych wycieczek. Jest tam figura Seleny Gomez (tak, tak, nadal jestem selenator). Naprawdę, to będzie najlepszy tydzień w moim życiu. 

Już zaczynam mówić po angielsku. Najgorsze w podróżowaniu za granicą jest to, że nie idzie się dogadać. Jak byłam na wakacjach w Bułgarii, to tam wszyscu co drugie słowo rozumieli po polsku. To było fajne, bo nie trzeba było mówić po angielsku lub francusku (obu języków się uczę). W Anglii z mówieniem będzie gorzej, ale jadą ze mną koleżanki, które pewnie w ogóle nie będą się odzywać. To pocieszające.

Nie mogę się już doczekać. Mam nadzieję, że będziecie za mną tęsknić. Do następnego postu!

czwartek, 21 sierpnia 2014

❤ Lara ❤

Dziś post o blogu, który rzucił mi się w oczy.

                       ula-ulaaa.blogspot.com

Blog jest o czternastoletniej Uli, która pisze o swoim codziennym życiu. Posty pojawiają się co tydzień. Blog jest jasny i bardzo dziewczęcy, a tekst łatwo i szybko się czyta. Strona działa od ponad siedmiu miesięcy i ma wielu fanów. Ulę lubię za: takie samo imię jak moje :), ciekawy styl pisania i świetny wygląd całej strony.

Polecam ten blog wszystkim, którzy lubią czytać o codzienności innych.

środa, 20 sierpnia 2014

Plan bloga

Postanowiłam, że będę dodawać cztery posty w tygodniu, każdy o innej tematyce.
W poniedziałki - recenzje książek
W środy - posty o mnie
W piątki - blog, który polecam
W soboty - recenzje filmów

Dzięki temu posty będą dla większej grupy osób, a przy okazji będą one częściej publikowane.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Deprecha

Nie wiem, czy opłaca prowadzić się tego bloga? Nie mam pojęcia, co mogłoby was zainteresować. Podacie bomysły w komentarzach? Chętnie też przyjmę osoby do pomocy przy blogu.

Dary anioła: miasto szkła

Dziś recenzja książki, której tytuł widnieje w tytule postu. Muszę przyznać, że to moja ulubiona (jak na razie) część z całej serii. Jeśli nie chcesz spoilerów, przeczytaj trzecią cześć tej notki, w której zawarta jest moja opinia.



Clary i Jace wyjeżdżają do Alicante, tajemniczego miasta nocnych łowców. Przy okazji dowiadują się, że są rodzeństwem. To jeden z dwóch powodów, dlaczego ich miłość jest nieodpowiednia. Drugi to wojna z Valentinem, który za wszelą cenę chce zdobyć Dary Anioła. Pozwolą mu one na wezwanie Razjela, stworzyciela nocnych łowców. Clary nie może znieść myśli o tym, że Jace jest jej bratem, jednak nie mogą sobie pozwolić na zakazaną miłość. A może jednak? 
Nie będę zdradzać więcej informacji.




Jak już wcześniej zdradzłam, ta książka jest moją ulubioną, ze względu na relacje między Jacem, a Clary, które są dość skomplikowane. W tej książce rozpoczyna się ich przygoda w Alicante, mieście nocnych łowców. Tutaj mamy większy manewr do wymyślenia przyszłości naszych bohaterów. Nie wszystko ułoży się odpowiednio, a niektóre sprawy jeszcze bardziej się komplokują. 

piątek, 15 sierpnia 2014

Dary anioła: miasto popiołów

Hej. Dzisiaj postanowiłam napisać recenzję książki pt. "Dary anioła, miasto popiołów".



Muszę przyznać, że ta książka mnie troszeczkę rozczarowała. Myślałam, że będzie bardziej poruszająca. Niestety, zawiodłam się. W wielu tomach z tej serii w każdej opowieści było kilka wątków, a tutaj dramaturgia rozgrywa się wokół zdobycia kielicha, jednego z tytułowych Darów Anioła. Właściwie nie ma zachwycającej fabuły, ale żeby przejść do następnej części, trzeba przeczytać tą. Muszę przyznać, że kolejne tomy są lepsze, więc warto przeczytać tą książkę.

sobota, 19 lipca 2014

Dary anioła: miasto kości

Hej. Po dość długiej przerwie i ankecie dodanej w poprzednim poście, stwierdziłam, że powinnam wrócić do czytelników bloga. Nie wiele opowiem dziś o swoim życiu, a napisać o książkach, które czytam. Jest ich dość sporo, ale post będe dodawać co tydzień, ponieważ mniej więcej tyle schodzi mi na przeczytanie jesnego egzemplarza.

Dziś chciałam się skupić na książce pt. "Dary anioła: miasto kości". Od niej tak właściwie zaczęła się moja przygoda z literaturą dla młodzieży. Rok temu jechałam z rodzicami autem podczas wakacji i pamiętam, że w radiu było głośno o filmie na podstawie tej książki. Bardzo chciałam go obejrzeć. Jednak moi rodzice nie byli przyzwyczajeni, że oglądam takie filmy (że w ogóle oglądam filmy) i nie wiedziałam, jak na to zareagują. Postanowiłam, że zamówię książkę i zobaczę, jak zareagują. Nie lubiłam czytać, a moja najlepsza kumpela ciągle opowiadała mi co czyta, więc postanowiłam spróbować. Rodzice oczywiście pierwsze co powiedzieli to "co, ty książke zamówiłaś? Przecież ty nie czytasz nawet lektur szkolnych.". Ja jednak się uparłam i teraz regularnie co miesiąc chodzę do biblioteki.

Wracając do książki.



Książka opowiada o szesnastoletniej dziewczynie, która dowiaduje się, że jest nocnym łowcą. Założe się, że osoby które nie czytały tej książki pomyślą "to jakieś mdłe, coś jak Harry Potter". Zapewniam, że nie! Osobiście nie lubię Harrego, choć zamierzam się przełamać. Opowieść jest o dwojgu nastolatków, którzy w problemach życiowych połącza miłość i bez względu na swoją przeszłość i przyszłość, chcą być razem. Polecam tę książke ze względu na na romantyczną opowieść, ale i dramatyczne sceny.

sobota, 28 czerwca 2014

Aktualizacja stronki

Mam zamiar zmienić troszeczkę bloga i mam na niego trzy pomysły:
1. To co było wcześniej, czyli moje codzienne życie.
2. Blog z recenzjami książek, które czytam.
3. Obie opcje.

W komentarzach piszcie numerek propozycji za którą jesteście.

niedziela, 11 maja 2014

Eurowizja 2014

Cześć. Trochę dawno mnie tu nie było, ale miałam problemy rodzinne i nie mogłam do was napisać. Dzisiaj chciałam poruszyć dość kontrowersyjny temat, czyli Eurowizję.



Szczerze wam powiem, że ja pierwszy raz to oglądałam. Kiedyś coś słyszałam o tym konkursie, ale nie interesowałam się tym. W tym roku chciałam zobaczyć występy nie tylko Polski, ale też innych krajów.


Sądzę, że Polska miała jeden z lepszych występów. Niektórzy nie powinni trafić do finału. My pokazaliśmy kawałek swojego kraju, co bardzo mi się podobało. Oglądając ten występ zastanawiałam się, co by było, gdyby w zeszłym roku wystąpił "Weekend". Oto jeszcze kilka piosenek, które były naprawdę fajne:




Rumunia. Piosenka jest może dość prosta, ale ma w sobie to coś. Nie umiem tego określić. Piosenka z początku mnie nie przekonywała, ale później ją polubiłam.


Słowenia. Na początku zobaczyłam tytuł "Round and round" i już wiedziałam, że piosenka przypadnie mi do gustu, ponieważ taki sam tytuł ma jedna z piosenek Seleny! Przycież wiecie, że jestem jej fanką. Szkoda, że zajęła 25 miejsce.


Włochy. Piosenka mnie nie przyciągała, ani teraz nie pcha do siebie, ale są momenty, gdzie naprawdę mi się podoba. 

Piszcie w komentarzach, kto był według was najfajniejszy. 

piątek, 2 maja 2014

my favourites books

Cześć. Nie mam za bardzo pomysłu na kolejny post, więc chciałam wam napisać o moich ulubionych książkach. Tak naprawdę zaczęłam czytać od początku tego roku. Przeczytałam wszystkie części Darów Anioła. Film także obejrzałam, ale książka jest lepsza. Ze wszystkich bohaterów najbardziej lubię Jace. Co ja wygaduję, ja go po prostu kocham <3. Oto on:


No i jak tu go nie kochać. Szkoda, że na żywo jest taki:


Ja osobiście wolę tego w filmie.

Teraz zaczęłam czytać Akademię Wamiprów. Książkę bardzo szybko się czyta. Ja osobiście zaczęłam 3 dni temu i dzisiaj ją skończę. 


Już mam calą listę książek do przeczytania. Oto ona:
1. Cała seria akademii wampirów.
2. Dary anioła: miasto niebiańskiego ognia
3. Diabelskie maszyny (cała seria)
4. Niezgodna (cała seria)
5. Igrzyska śmierci (cała seria)
6. Zmierzch (cała seria)

Może dam radę z tym wszystkim do końca roku. Muszę już kończyć. Lęcę dalej czytać.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wywiad

Hej! Przepraszam za moją długą nieobecność, ale powrót do szkoły był męczący i nie miałam czasu do was napisać. W tym momencie piszę na szybko. Otóż napisałam ostatnio do jednej z moich najulubieńszych blogerek z propozycją wywiadu. Nie wiem, czy znacie czy nie, ale musicie do niej wejść (unnormall.blogspot.com). Zgodziła się, abym przeprowadziła z nią wywiad. Jest dosyć krótki, ale mogłam wypróbować mój wymarzony zawód, czyli dziennikarstwo. Bardzo mi się spodobało. Oto jak przebiegało:

J: Kto lub co nakłoniło cię do założenia bloga i jakie myśli, emocje przy tym ci towarzyszyły?
O: Największy wpływ na to miała moja przyjaciółka Dominika, ponieważ to ona jakby przybliżyła mi temat bloga, a potem zaczęłam czytać inne i stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć swojego bloga i spróbowałam. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa, ale też ciekawa, jak mi to będzie szło i czy ktoś w ogóle będzie go czytał.

J: Czy lubisz chodzić godzinami po galeriach handlowych?
O: Od czasu do czasu lubię się wybrać do galerii handlowej, jednak nie zawsze lubię przesiadywać tam godzinami.

J: Częso czytasz książki? Jeśli tak, to jakie?
O: Chyba nie. Wolę oglądnąć film. Oczywiście lektury czytam, ale tak z książek nie obowiązkowych to rzadko co czytam... może to z braku czasu? Jednak jak dotąd najbardziej podobała mi się książka "Pamiętniki narkomanki".

J: Kim chciałaś zostać, kiedy byłaś mała i kim chcesz zostać teraz?
O: Jak byłam mała, chciałam być aktorką lub piosenkarką. Teraz nie mam pojęcia. Mam pustkę w głowie.

J: Lubisz mówić wokoło wszystkim o swoich osiągnięciach, czy wolisz zostawić to dla siebie.
O: Zależy jakich i w czym. Jeśli chodzi o bloga to nie, ale jeśli chodzi o wygraną w zawodach to się tym pochwalę przyjaciółce i rodzicom, jednak nie mówię tego wszystkim w koło, ani nie rozgłaszam tego wszędzie np. na Facebooku.

J: Gdybyś miała 100 tysięcy złotych, na co byś je wydała?
O: Hmm...może na ciekawą podróż w wymarzone miejsca lub na koncert mojego ulubionego zespołu...

J: Czy w przyszłości chcesz wyjechać i zamieszkać w innym kraju?
O: Chciałabym, ale czy mi się to uda, to nie wiem.

J: Masz jakieś rady, które udzieliłabyś początkującemu blogerowi/blogerce?
O: Myślę, że jeśli o rady w tym temacie, to nie wiem czy można się do mnie zwracać, bo ja sama nie jestem w tym ekspertem. Jednak radziłabym, aby posty były zwięzłe i urozmajcone zdjęciami, obrazkami czy gifami... Myślę, że ważny jest też wygląd bloga, jeśli ktoś nie umie go robić, może zapytać o pomoc innego blogera.

J: Czy mój blog jest ciekawy?
O: Tak, jest ciekawy, ale mogłabyś dodawać więcej zdjęć.


Przy ostatnim pytaniu każdy mówi mi to samo, więc chyba coś w tym jest. Na tym skończyła się rozmowa z moją ulubioną blogerką Olą i zapraszam do niej.


środa, 23 kwietnia 2014

Skąd nazwa bloga?

Dziś chciałam wam opowiedzieć, dlaczego mój blog nazywa się stella191. To wzięło się, gdy miałam 7-8 lat. Wtedy bardzo lubiłam bajkę " Club Winx". W szkole z dziewczynami bawiłyśmy się, że każda z nas była jakąś postacią i właśnie ja wcieliłam się w Stellę. Pewnie w tym momencie zastanawiacie się " więc skąd 191? Pewnie wpisała sobie jakieś przypadkowe cyfry." Otóż nie. Z tym ma się inna historia. W mojej szkole była loteria. Polegało to na tym, że z 5 zł kupowało się los. Za każdym razem można było coś wygrać. Wtedy nauczyciele wypuszczali wcześniej z lekcji, aby zająć sobie dobre miejsce w kolejce. Właśnie wylosowałam numer 191, a nagroda główna, czyli 25zł do sklepu reserved, była pod numerem 192 Taki mój wielki pech. Tak właśnie stworzyłam nazwę i to nie tylko na bloga. Używam ją cały czas. Jeśli ktoś pisze, że tytuł jest bez sensu, ja przejmuje się tym najmniej. To taki powrót do mojego dzieciństwa.


wtorek, 22 kwietnia 2014

I co tu robić?

Znowu piszę post o tym, co działo się u mnie. To oczywiście nudy, nudy, nudy... Nikomu z was nie chce się tego czytać, a połowa komentarzy jest mniej więcej taka: "Super blog", "Ekstra wygląd bloga" lub "Ciekawy wpis". To mnie irytuje. Przecież widać, że komentujący nie zapoznał się z treścią. Pewnie was, jako bloggerów też to denerwuje.
Czasami się zastanawiam, czy ktoś czyta moje wpisy. Dziś staram się, aby był dość długi. Tylko po co to wszystko? Może to taki pamiętnik, w którym chcemy napisać, co nam buzuje w głowie? Ja osobiście nie lubiłam pisać pamiętników.
Nie o tym chciałam dziś napisać. Większość z was idzie jutro do szkoły. Ja nie, ponieważ moja szkoła jest w tym samym budynku co gimnazjum i dlatevo mamy dodatkowe 3 dni wolnego. Tylko co przez ten czas można robić? Ja osobiście nie mam pomysłu na zajęcie wolnego czasu. Czymś się zajmę, może zacznę nagrywać filmiki na kanał? Jeszcze nie wiem. Mam nadzieję, że pod tym postem będzie dużo komentarzy. Bardzo na was liczę.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

spokój

Trochę dawno mnie tu nie było. Święta mnie wykończyły. Choć z drugiej strony chciałabym przeżyć to jeszcze raz.
Nie o tym chciałam napisać. Stworzyłam bloga z opowiadaniem. Na razie jest króciótki prolog stworzony ze wcześniejszego fragmentu. Zrobiłam w nim pare poprawek. Zachęcam was do przeczytania. Link do bloga to: http://stella191-story.blogspot.com
Mam wielką nadzieję, że się wam spodoba.

wtorek, 15 kwietnia 2014

zmęczenie - jedno słowo opisujące cały tydzień

Hej. Pierwsza kwestia.  Racji tego, że początek opowiadania wam się podoba, stworzę drugiego bloga na ten temat. Jeszcze nie wiem, jak będzie się nazywał. Post będę wstawiała co tydzień. Przepraszam, że tak rzadko, ale nie mam czasu pisać jednogo rozdziału w dwa dni. Może uda mi się coś stworzyć w czasie przerwy od szkoły.
Druga rzecz. Bardzo, ale to bardzo wszystkich przepraszam za wcześniejsze nie pisanie na blogu. Mam dużo spraw na głowie i odpoczynku od tego wszystkiego mam 20 minut dziennie. Muszę wszystko dopilnować na święta. W tym roku rodzina przyjeżdża do nas i mój tato stwierdził, że musi być perfekcyjnie. Niestety, ale on nie ma czasu zająć się tym wszystkim, więc obowiązki zostawił mi. Z jednej strony to fajnie, że ja wszystkim zarządzam, ale z drugiej jestem wykończona. O 21:30 już chce mi się spać. Wstaję o 5:00 i sprzątam. Rodzina przyjeżdża w niedzielę. Wszystko musi lśnić do ich przyjazdu.
Przepraszam was za wszystko, także za bardzo krótki post, ale oczy same kleją mi się i już nie mam siły dalej pisać. Mam nadzieję, że mi wybaczycie.

niedziela, 13 kwietnia 2014

fragment opowiadania

Oto początek mojego opowiadania. Może, jeśli wam się spodoba, stworzę drugiego bloga z opowiadaniami. Na razie przeczytajcie:
"Siedziałam na parapecie wyłożonym poduszkami, spoglądając przez okno na ruchliwe ulice San Francisco. Oni mają życie w pośpiechu, ciągle coś się dzieje, a ja siedzę w swoim pokoju. Chodzę do jednej z gorszych szkół w mieście. Moich rodziców nie stać na naukę. To cud, że możemy mieszkać tutaj, w dwupokojowym mieszkaniu w centrum. Ja i moja młodsza siostra, Cassie, dzielimy pokój, a nasi rodzice śpią na kanapie w małym salonie. Ja, Lara, staram się pomagać finansowo, więc rozdaję ulotki w galerii handlowej. Nie wiele mam z tego, ale każdy pieniądz się liczy.
-Lara, Lara, Lara, zobacz co narysowałam! - przybiegła Cassie z kartką papieru w prawej ręce. Miała niezwykły talent, choć musiała nad nim popracować.
- Co to jest? - zapytałam z lekkim zdziwieniem w głosie, choć wiedziałam, że na rysunku jest jakiś miś. Uwielbiała je rysować.
- Pan misiu truskawkowa łapka. To jego pierwszy portret.
- Śliczny. Idź i przyczep go do lodówki, aby rodzice zobaczyli, gdy wrócą z firmy.
Pracowali w małej korporacji. Wychodzili z domu o 8:00, a wracali o 20:00. Mama pracowała jako sekretarka, a tato był organizatorem do spraw podróżniczych w popularnej gazecie.
- Cassie, odrobiłaś lekcjie?
- Nie.
- No to na co czekasz? Już idź odrobić pracę. Jeśli będziesz potrzebowała pomocy, wołaj. Ja idę zrobić obiad.
- Dobrze. - odpowiedziała swoim dziecinnym głosem. Miała siedem lat, więc to było wyjaśnialne.
Poszłam do kuchni po drodze zastanawiając się, co przygotuję. Może nie mieliśmy dużo pieniędzy, ale ja nie chciałam przygotowywać dań ze słoika. Lubię gotować. Wstawiłam w garnku wodę ,a po zagotowaniu włożyłam do niej cztery paczki ryżu. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Zobaczyłam przez wizjer, że to był listonosz. Otworzyłam. Podał mi dwa listy. Jeden zaadresowany do Madeline Foster, a drugi do Chrisa Fostera. Odebrałam je podpisując się w odpowiedniej rubryczce. Po zamknięciu drzwi zobaczyłam, od kogo są. To było z banku. Wiedziałam, że rodzice spłacają duży kredyt. Odłożyłm listy do koszyka stojącego na szawce blisko drzwi. Poczułam zapach gotującej się wody. Poszłam do kuchni sprawdzić, czy wszystko w porządku.
- Lara, możesz tu przyjść? - usłuszałam piskliwie to zdanie. Szybko poszłam w stronę pokoju.
- Ile to jest 3×8?
- Pamiętasz jak uczyłam cię mnożenia na kasztanach? Masz trzy stosiki po osiem kasztanów. Ile masz ich w sumie?
- 24.
- Bardzo dobrze. Dużo jeszcze ci zostało?
- Kilka przykładów z matematyki.
- Rób je spokojnie obiad będzie za 10 minut.
Powędrowałam w stronę kuchni. Wyłączyłam palnik na którym gotował się ryż i wyłowiłam torebki na talerz. W czase małego stygnięcia podgrzałam w mikrofali kurczaka ze wczoraj razem z sosem. Nakryłam do małego stołu i zawołałam Cassie.
- Jak ci smakuje? - zapytałam z dwoma widelcami ryżu w ustach.
- Dobre, jak zwykle. - odpowiedziała mi siostra z lekko przygnębionyn głosem
- Co się stało?
- Chcę, żeby rodzice wrócili.
- Wrócą za parę godzin, a w tym czasie możemy zagrać w makao. Tylko posprzątaj po obiedzie.
Porządki zajmowały mało czasu. W tym momencie do mieszkania wpadła Rebecca, sąsiadka i koleżanka ze szkoły, a tuż za nią wszedł Christian. On mieszka piętro wyżej.
- Co porabiacie? - zapytała Rebecca z entuzjazmem w głosie. Miała na sobie krótkie, czarne spodenki, żółty t-shirt, zielony szal i brązową czabkę na głowie. - Jest taka ładna pogoda, a wy będziecie grać w makao?
Miała rację, pogoda jak na wczesną wiosnę była piękna."
Co myślicie?

sobota, 12 kwietnia 2014

Liebster Blog Award 9

To już dziewiąty raz, kiedy jestem nominowana. Bloga mam od 21.01, czyli prawie 3 miesiące. Ale to szybko zleciało. Gdyby ktoś nie wiedział nic o nominacjach:


"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w uznaniu za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował."

Dziękuję za nominację blogowi jestem-paulinka.blogspot.com

Pytania do mnie:
1. Jakiej muzyki słuchasz?
Głównie pop i muzyka klasyczna.
2. Ulubiony sport?
Najbardziej lubię: jazdę na rowerze, unihokey, badminton, siatkówkę, piłkę nożną, tenis i kręgle.
3. Jakiego słowa najczęściej używasz?
"Nie wiem..." ;)
4. Co cię denerwuje?
Wpychanie do kolejek. Każdy powinien odczekać swoje, a nie szukać znajomej osoby, aby coś kupiła za mnie.
5. Dlaczego ból psychiczny jest gorszy od fizycznego?
Siniaki i rany zejdą, ale umysł się nie kasuje.
6. Co lubisz robić w wolnym czasie?
Czytać <3
7. Jesteś szczęśliwa?
Tak.
8. Jest rzecz, która jest dla ciebie niewybaczalna.
Zranić drugiego człowieka.
9. Czy samotność ma dobre strony?
Tak, można porozmyślać.
10. Masz internetowych przyjaciół?
Nie.
11. Ulubiony kolor?
Biały i niebieski.

Nominuję:

Pytania do was:
1. Lubisz mój blog?
2. Jaka jest twoja najstraszniejsza historia w twoim życiu?
3. Jak wyglądał twój najszczęśliwszy dzień?
4. Masz teraz ferie?
5. Jakiej muzyki słuchasz najczęściej?
6. Lubisz czytać książki?
7. Co mówisz sobie każdego dnia?
8. Masz więcej niż jednego bloga?
9. Masz rodzeństwo?
10. Masz zwierzątko?
11. Masz teraz dobry humor?

Nuda

Nuda, nuda i jeszcze raz nuda! Nic mi się nie chce, choć mam masę pracy. Trzeba posprzątać dom i nauczyć się na kartkówkę. To wszysto jest takie monotonne. Robię co tydzień te same zajęcia. Długo się zastanawiałam nad swoim hobby. Wymyśliłam, że naucze się wszystkiego, co jest związane ze sztuką, czyli: fotografia, pisarstwo, rysunki, projektowanie ubrań, projektowanie wnętrz, majsterkowanie, pisanie piosenek. Na razie to mi przyszło do głowy. Jeśli macie jakiś pomysł, napiszcie go w komentarzu.
Jutro nie mogę do was napisać, bo jadę do galerii i do rodziny na cały dzień, ale późnie pokażę wam moje projekty ubrań. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.



wtorek, 8 kwietnia 2014

Luźne lekcje

Połowe dnia zastanawiałam się co napisać. Dziś na lekcjach było całkiem wporządku. Z siedmiu lekcji na trzech byliśmy na dworze. W sumie jedną lekcję ja wylicytowałam. Nie wiem, czy wspominałam, ale jestem przewodniczącą klasy. Na historii wszyscy mi mówili, żebym poszła do pani, bo obecała nam wyjście na zewnątrz. Ja nic o tym nie wiedziałam, ale poszłam. Mówiłam, że jeszcze nigdy się nie pozabijaliśmy, że już pani nam zadała na następny tydzień jeden sprawdzian, a jeszcze jeden temat i powinien być kolejny. Po pięciu minutach nauczycielka się zgodziła.
Na dwór wyszliśmy na NSie i j.angielskim. Na ostatniej lekcji, gdy ja i dwie koleżanki usiadłyśmy na trawie i zaczęłyśmy rozmawiać o książkach. Ja mogłabym rozmawiać o tym godzinami. Rozmowa skończyła się na tym, że we trzy pójdziemy do kina na "Niezgodną", "Akedemie Wamprów" i (gdy tylko wejdzie do kin) "Dary Anioła: Miasto Popiołów, gdy tylko będą w naszym najbliższym kinie.
Co wy dzisiaj robiliście?

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Odludek

Dzisiaj miałam trudny sprawdzian z przyrody. Uczyłam się 2,5 h, ale może coś z tego wyjdzie.
Jakoś nie byłam dziś bardzo rozgadana. Siedziałam w ławce i czytałam. W sumie nic nowego, bo robię tak od początku roku, ale czasami lubię słuchać, co inni mówią. Nie muszę włączać się do rozmowy, a także nikt mi nie przeszkadza. Jakbym siedziała w krzakach i nikt mnie nie zauważał. Mi taka rola pasuje. Ogólnie przez ostatnie 2 miesiące jestem taka... cicha. Nie lubię się odzywać, ale gdy ktoś mi przeszkadza to krzyczę. Nie lubię gdy ktoś mówi, że niewolno mu przeszkadzać, a sam zwraca na siebie uwagę. Jestem taka inna wśród całej klasy. Każdy ma jakieś hobby, tylko a jeszcze nic sobie nie znalazłam. W te wakacje chcę spróbować większości czynności, aby znaleźć swoją pasję. A wy jakie macie plany na wakacje?

niedziela, 6 kwietnia 2014

Nic się nie dzieje

Dzisiaj nie robiłam nic. Było pochmurnie. Ja miałam mase nauki i godzine temu skończyłam, a notkę chciałam napisać jeszcze dziś. W sumie i tak nie mam o czym.
Oglądacie Project Runway? To jest jeden z moich ulubionych program, a moim faworytem jest Maciek. Podczas oglądania dzisiejszego odcinka myślałam, że dostanę zawału. Mój faworyt stał na wybiegu, a ja w myślach sobie mówiłam "no nie, on zrobił najgorszą sukienkę, więc odpadnie. Co ja wtedy będę oglądać?". Na szczęście Maciek nie odpadł. Lubie go nie tylko za projekty, ale też za takie lekkie podejście do życia. Ja czasami tak mam.
Miałam od was 2 pytania dotyczące ostatniej notki.
1. Z czym herbatka?
Herbata czarna i sokiem malinowym.
2. Jakiej firmy masz aparat?
Dokładnie modelu nie pamiętam, ale napiszę wam podczas następnego posta.
Jutro nie zrobię kolejnych zdjęć, bo wracam do domu około godziny 18:00.

piątek, 4 kwietnia 2014

Nowy wygląd bloga.

Jak zauważyliście (a może nie, więc teraz wam mówię), że odnowiłam wygląd bloga. Mi podoba się bardzo, nie wiem jak wam. Obserwujcie mnie na twitterze, instagramie, facebooku i youtubie. Postaram się dodawać notki co dwa dni.
U mnie nic się nie działo. Mam coraz większe wątpliwości co do test. Są pewne przypuszczenia, że do opowiedania trzeba było anapisać tytuł, a ja tego nie zrobiłam. Jestem perfekcjonistką i muszę robić wszystko idealnie. Staram się nie myśleć o nauce. Powoli nabieram chęci, ale gdy przypominam sobie, że w poniedziałek jest sprawdzian z 0,25 podręcznika.
Jutro zrobię zdjęcia i wstawię na bloga. Dziś chciałam napisać o czymś innym. Wiecie jak to jest obserwować kłamstwo z boku i bać się powiedzieć prawdę na ten temat? Ja tak dzisiaj miałam. Na przyrodzie graliśmy w quiz. Pani zadawała pytania do każdej osoby. Kto źle odpowiedział, zostawał w ławce i nie uczestniczył w dalszej grze. Osoba z poprawną odpowiedzią wstawała. Ja nie jestem najlepsza z tego przedmiotu. Koło mnie dziewczyna też usiadła. Natomiast inna koleżanka została w grze. Ta koło mnie podpowiadała tej drugiej, a kiedy chłopaki mówili, że oszukują, one powiedziały, że tylko sobie rozmawiają. Ja nie lubię zbytnio mówić o swoim zdaniu. Jestem nieśmiała. Nie mam najlepszej przyjaciółki, która tak by mi podpowiadała, ale czasami zastanawiam się, co z oszukiwania się zyskuje. Zupełnie nic. Dlatego ja chcę się uczyć, żeby pójść na znany uniwersytet, zamieszkać w Krakowie lub Warszawie. Nie wiem kim zostanę, ale chcę sobie zapracować na przyszłość.
Trochę się napisałam. Proszę jeszcze raz, obserwujcie mnie na którymś z tych portali. Bardzo mi na tym zależy

poniedziałek, 31 marca 2014

"BYLE DO PIĄTKU!"

Jutro test szóstoklasisty. Nie boję się. W sumie to dobrze, bo koniec z zadaniami z polskiego i matmy. W środę jadę na wycieczkę, więc dzień będzie luźny. W czwartek poprawiam francuski, a w piątek jest test z przrody. Nienawidzę i przedmiotu i nanuczycielki. Dzisiaj było nieźle. Niewiadomo dlaczego powtarzaliśmy pierwszy rozdział, ale na szczęście miałam z tego 6, więc dostałam za poprawne udzielanie odpowiedzi 3 plusy. Cały ten tydzień jest jakiś dziwny, ale moje motto nadal działa.
BYLE DO PIĄTKU!!!

piątek, 28 marca 2014

Książki

Przepraszam, że nie pisałam tak długo, ale przed testem szóstoklasisty jest masa nauki. Pani z matematyki powiedziała, że nie pozostało nam nic, tylko się modlić:). Ja przez ten weekend ogłaszam protest przeciwko nauce. A tak na poważnie to ostatnio kiepsko mi idzie. Z angielskiego mam same 4, z francuskiego ostatnio dostałam 2, a z informatyki 3+ (ale o tym nie mówmy, bo to dzisiaj poprawiłam na 5). Nic mi się nie chce z powody książek. Uzależniłam się od tego. Nie mogę się oderwać, jak już zacznę. Teraz czytam Dary anioła: miasto szkła, a gdy już skończę wszystkie części, będę czytać Igrzyska Śmierci, a później Akademię wampirów. A wy lubicie czytać?


środa, 19 marca 2014

Weekendy

Hej. Czasami zastanawiam się, dlaczego każdy post zaczynam od hej. Więc od dzisiaj piszę prosto z mostu. Więc tak, z pasem już w miarę dobrze, po ściągnięciu plastra mogę szybciej pisać na tablecie.
Do tego kolejna praca z polskiego napisana bezbłędnie. Już tak mnie to nie cieszy jak za pierwszyn razem. Jutro jest konkurs matematyczny i moja ostatnia szansa na zdobycie wyróżnienia w konkursie, a gdy już to osiągnę, będę mieć 6 na koniec roku. Będzie to trudne, ponieważ na mnie spoczęła jakaś klątwa. W każdym konkursie brakuje mi tylko 1 punkta do jakiegoś miejsca.
Co jeszcze z nauki. Jestem już trochę zmęczona. Nie mam siły na ciągłe sprawdziany, kartkówki i konkursy. Dzisiejszy post napisałam znowu nie najwcześniej. Nawet nie wiem, czy uda mi się skończyć drugi rysunek na post w weekend, ktry wam obiecałam.
Jutro jadę z rodzicami na zakupy, więc do domu wrócę znowu około 18:00. Codziennie sobie powtarzam "Oby do weekendu".


wtorek, 18 marca 2014

Nauka...

Hej. Znowu piszę, co u mnie. Dziś dzień nie był taki zły. Napisałam już drugą pracę klasową BEZBŁĘDNIE!!! Poza tym dostałam 5 z kartówki z j. angielskiego. To już właściwie tyle. Nic ciekawego się nie działo.
Zauważyłam, że komentarze coraz szybciej przybywają. Bardzo się z tego cieszę. Oczywiście, zostawiając link do swojego bloga, wchodzę zostawiając po sobie ślad.
W weekend pokażę wam, co już narysowałam. Narazie jestem pochłonięta nauką. Niedługo test szóstoklasisty i nauczyciele katują nas różnymi testami. Czekam, aż będzie po wszystkim.
Jutro post zamieszczę może troche wcześniej, o ile znajdę 5 minut.

poniedziałek, 17 marca 2014

...

Hej. Dziś nie było nawet tak źle, ale dopiero teraz wróciłam do domu. Ciężko mi się pisze na tablecie z powodu rozciętego palca. Już mam nauczkę, że nie dotyka się ostrza nożyczek.
Pogoda nadal się nie poprawia. Wczoraj narzekałam, ale dzisiaj widzę plusy złej pogody. Miałam okazję założyć moje kalosze, które kupiłam już dawno. A wy jakie macie plusy takiej pogody?

niedziela, 16 marca 2014

...

Hej. U mnie jak zwykle nudno. Ciągle pada, a ja już w ten weekend chciałam wyciągnąć rower i pojeździć. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu pogoda się poprawi, bo nie lubię, gdy jest zimno i morko. Wolę gdy jest ciepło, aby wyciągnąć leżak i poczytać na tarasie. A tak to trzeba siedzieć przed książkami. Je uczyłam się dzisiaj 5 godzin, więc mam już dość. A wy co teraz robicie i jaka jest u was pogoda?

czwartek, 6 marca 2014

...

Cześć! Ostatnio sporządziłam ankietę i był remis. Postanowiłam, że sama zdecyduję, co będzie na moim blogu. Będzie więcej zdjęć. Na kanał YT jeszcze chcę troche poczekać, aż będę mieć wielu czytelników.
W tym tygodzniu wiele się działo. Jeszcze rano byłam strasznie zmęczona. Już sobie odpoczęłam i dlatego do was piszę.
Pamietacie, że niedawno pisałam o moim nowym chomiku. Niestety, nie pożył za długo, bo tylko 9 dni.
Teraz przyjemniejsze rzeczy. W sobotę jest dzień kobiet. Chłopaki zabierają nas do mc'donalda. W sumie nic nowego. (Chcą nas utuczyć!!!). Dziś jest bardzo dobry dzień. Mojej koleżance urodziła się siostrzyczka!!! Jestem jej oficjalną, pierwszą, przyszywaną ciocią. Tak bardzo się cieszę!!! W poniedziałek zobaczę małą po raz pierwszy, więc opowiem wam jak było.

środa, 26 lutego 2014

...

Hej. Co u was? U mnie same nudy. Nie mam o czym pisać ( zresztą jak zwykle). Dziś przeszła mi głupawka. Za to koleżanki zaczęły przezywać mnie "Wiewióra". Ostatnie 3 dni były najgorsze. Jutro mam konkurs matematyczny, na szczęście będziemy zadania robić w sześcioosobowych grupach. Mam w swojej ekipie gościa, który został laureatem w konkursie kuratoryjnym. Więc jest dobrze.
Dziś nie zdarzyło się nic niezwykłego. Może chcielibyście zobaczyć coś niezwykłego na moim blogu?
Mam 3 propozycje:
1. kanał na youtubie
2. konkursik
3. więcej fotek

W kom piszcie numerek, a ja jutro lub pojutrze napiszę wam, co będzie nowego.

wtorek, 25 lutego 2014

Mój chomik Tori

Hej. Parę dni zastanawiałam się, co do was napisać. Nic nie wpadło mi do głowy, więc popiszę o swoich głupotach. Wczoraj dostałam straszliwej głupawki, zresztą dziś też (muszę chyba odstawyć czekoladę i ograniczyć seriale ;)). Wczoraj w sali przyrodniczej, gdy wyciągnęłam sreberko z kanapki, który pozostał w moim plecaku. Zaczęłam to sreberko rozprostowywać. Wszyszło z tego takie niewiadomo co. Gdy weszła pani z przyrody (a mieliśmy omawiać kontynenty)ja postanowiłam, że moje sreberko nazwę Ulandią. Podzieliłam go na kraje. Już miałam wymyślać konstytucję dla tego kontynetu, ale zaczęła się lekcja. Dziś to sreberko wyrzuciłam. Widać, że miałam głupawkę xd.
Przygoda z dziś.
Jechałam do szkoły. Zobaczyłam wiewiórkę wspinającą się na drzewo. W tym momencie coś odbiło mi na ich punkcie. Po klasie skakałam jak wiewiórka. Jednej z koleżanek powiedziałam, że chcę mieć w domu wiewiórkę i że będę wyprowadzać ja na spacer na smyczy xd. Innej koleżance powiedziałam, że jest słodka jak wiewiórka. Wtedy ona odpowiedziała, że przez cały dzień nie usłyszała milszego komplementu (co było prawdą).
Ostatnie dwa dni nie były normalne. Zapomniałam o czymś wam powiedzieć! Mam nowego chomika! Ma na imię Tori. Sama nie wybierałam jej imienia. U mnie jest taka zasada, że zwierzęta powinny mieć prawo do wybrania sobie imienia. Więc włożyłam chomika do plastikowej kuli, a na kartkach napisałam 3 imiona: Tori, Mela i Lisa. Jeśli zwierzątko będzie w pobliżu danej karteczki, tak ma na imię. Stąd wzięło się imię Tori. Mam jej zdjęcie:


Słodka, prawda?
Co, fajny pomysł na post?

sobota, 22 lutego 2014

Liebster blog award 8

Hej. Już ósmy raz jestem nominowana. O co chodzi z LBA:


"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zaajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował."

Pytania do mnie:
1. Masz jakieś zwierzaki?
Mam psa i chomika.
2. Co ci się ostatnio śniło?
Jest rok 2020 i biorę udział w IO, które odbywają się w Tokio.
3. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Biały, fioletowy i zielony.
4. Jakie jest twoje ulubione danie?
Zupa pomidorowa.
5. Jaki jest twój ulubiony serial?
Dr House.
6. Co robisz w wolnym czasie?
Rysuję, piszę piosenki, gram na gitarze.
7. Malujesz się do szkoły?
Nie.
8. Opisz się w trzech słowach.
Nieprzewidywalna, pomysłowa, zwariowana.
9. Jesteś wredna?
Jeśli ktoś zasłuży, to tak.
10. Czego najbardziej się boisz?
I don't know.
11. Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie?
Gdy przeszłam jedną z trudniejszych tras w parku linowym.

Blogi, które nominuję:
1. just--art.blogspot.com
2. looveislove.blogspot.com
3. wegotourownsenseoftime.blogspot.com
4. forever-nurtures.blogspot.com
5. japonia-naszym-swiatem.blogspot.com
6. a-new-beginningblog.blogspot.com
7. opowiadaniazglowywziete111.blogspot.com
8. wez-olowek-i-narysuj-formule1.blogspot.com
9. Jaiswiatus.blogspot.com
10. blogujemyosimsach.blogspot.com
11. immortal-hell.blogspot.com

Pytania do innych:
1. Lubisz mój blog?
2. Jaka jest twoja najstraszniejsza historia w twoim życiu?
3. Jak wyglądał twój najszczęśliwszy dzień?
4. Masz teraz ferie?
5. Jakiej muzyki słuchasz najczęściej?
6. Lubisz czytać książki?
7. Co mówisz sobie każdego dnia?
8. Masz więcej niż jednego bloga?
9. Masz rodzeństwo?
10. Masz zwierzątko?
11. Masz teraz dobry humor?

Sposoby na nudę

Hej. Wczoraj miałam zakręcony dzień. Biegałam po mieście w stroju bociana. Były dni otwarte w szkole i razem z trzema kumpelam musiałyśmy się przebrać. Dziewczyny miały sukienki i spódniczki. Wszysto byłoby dobrze, gdyby nie to, że miałam na głowie taki kapelusik z dziobem. Nie mogłam go zdjąć, bo kok by mi się rozwalił.

Nie o tym chciałam napisać. Jest szansa, że komuś, kto właśnie czyta moje bazgroły, się straszliwie nudzi. Oto parę internetowych sposobów, które wypróbowałam.

1. Gra na komputerze.
Banalne. Założę się, że połowa czytających tego posta wcześniej grało w jakieś gry.

2. Pisanie pamiętnika.
Komu chce się znajdywać zeszyt i zapisywać nnajskrytsze uczucia, a potem martwić się, że ktoś to przeczyta. Nie ma sensu sprawiać sobie jeszcze więcej stresu.

3. Zapraszanie kumpeli.
To jest fajna sprawa. Razem możecie się pozwierzać, wymyślić jakieś zabawy itp.

4. Oglądanie tv, słuchanie muzyki.
Już po 30 minutach mi się znudziło. Ja chcę zająć sobie czas na przynajmniej 3 godziny.

5. Czytanie książek/czasopism.
Jeśli ktoś lubi czytać, to polecam. Ja jestem w grupie przeciwnej i nie zadowala mnie siedzenie przed ksiażkami (chyba, że coś naprawdę mnie zainteresuje).

6. Wyjść na dwór.
W tym punkcie opcji jest wiele. Można pójść do kina, na lodowisko, do parku itp. To też jest dobry sposób na spędzenie czasu.

7. Rysowanie, tańczenie.
Jeśli ktoś lubi to robić, jak ja, to jest świetny sposób na zagospodarowanie wolnego czasu.

8. Prace domowe.
Sprzątanie, gotowanie itp. to chyba nie najlepsza myśl.

9. Odpowiadać na pytania ze strony zapytaj.onet.
To jest całkiem niezły sposób. Można pomóc jakimś osobom w trudnych sprawach, albo poznać kogoś z kim można pogadać.

10. Układanie puzzli.
Jeśli są duże i masz wielką cierpliwość, to jest fajne.


Na dzisiaj to tyle. Fajnie, że ktoś ma ochotę czytać mojego bloga. Mam nadzieję, że spodobał wam się dzisiejszy post. Na jutro też coś wymyślę.

czwartek, 20 lutego 2014

Moje kolejne marzenie

Hej. Już troche dawno nie pisałam. Jestem chora i leże w łóżku, więc mam dziś trochę czasu.
Dziś napiszę wam o największej wyspie w Belize, Ambergris Caye.

Ładnie, prawda? Wyspa znajduje się w Ameryce Środkowej. Jeszcze parę fotek.



Od dziś moim marzeniem jest popływać z rybami. Szczególnie w tak chłodną pogodę jak dzisiaj. Co wy chcialibyście dziś porobić w chłodną pogodę?

sobota, 15 lutego 2014

Walentynki 2014


Piszę post jeszcze na wczoraj. We czwartek nie mogłam napisać, bo była dyskoteka walentynkowa w szkole. ogólnie w tym dniu wiele się działo. Wyobrażacie sobie, że w naszej szkole rozdawali lody!!! Ja je uwielbiam, dlatego piszczałam ze szczęścia. Do tego miałam wtedy na 9:00, a z racji dyskoteki kończyliśmy o 12:45, więc były tylko 4 lekcje. Na dyskotece nie było nawet tak źle, no może poza jednym. Mieliśmy dyskotekę przez 2 godziny. Na pierwszej byliśmy z podstawówką, a na drugiej z gimnazjum i liceum. Właśnie na drugiej części mieliśmy tańczyć z wylosowaną osobą (dostawaliśmy numerki i trzeba było się odnaleźć). Nie miałam ochoty tańczyć w parach. Na szczęście mój tato przyszedł w samą porę i pojechaliśmy do domu.

Jednak nie o tym chciałam napisać. Wczoraj były walentynki. Wszyscy na blogach piszą, co dostali lub jak spędzili ten dzień. Wszyscy zastanawiają się, co czują do drugiej połówki. Ja we czwartek zastanawiałam się nad taką wielką przyjaźnią. Ja nie mam takiej osoby, której mogę ufać w 100%. Zastanówcie się, czy wasz/wasza BFF jest wyrozumiała, zawsze wysłucha, dotrzyma tajemnicy, możecie wszystko sobie powiedzieć, nie ma przed tobą tajemnic... Można by długo wymieniać. W każdej mojej koleżance jest parę wad i dlatego nie mam najlepszej przyjaciółki. Nie przejmuję się tym, tylko idę przed siebie, bo co, mam się załamać psychicznie, bo nie mam przyjaciółki? Dlatego piszę bloga, bo mam osoby, które to przeczytają.

środa, 12 lutego 2014

Łyżwy i ja

Cześć. Po pierwsze: dziękuję wam za inspiracje. Natchnęliście mnie do dalszego pisania. Będę robić posty na różne tematy (wymyślam je na lekcjach xd). Po drugie: dzisiejszy post. W końcu o czymś musi być. Dziś opiszę łyżwy. Ja nie umiem jeździć, ale uwielbiam oglądać zawody w łyżwiarstwie figurowym. Jak się czuję:


Jak jest:


Nie mam do tego talentu i tyle. Uczę się co roku przez 6 lat i nic. W następnym roku się uda. Właśnie skończyły się zawodyna IO w tej dyscyplinie. Nie ma rady, trzeba się nauczyć.

wtorek, 11 lutego 2014

Nudy

Hej, co tam u was? U mnie same nudy. Tylko nauka, nauka i nauka... Mam już dość tego wszystkiego. Ale bez weekendów, przerw świątecznych itp. zostały jeszcze niecałe 6 tygodni szkoły. Dla pocieszenia ciągle sobie to powtarzam. Na każdej lekcji myślę o czymś innym, tylko nie o temacie... Wiem, że piszę ostatnio coraz rzadziej, ale nie mam pomysłu na posty. Może pomożecie i napiszecie swoje propozycje? Piszcie pytania do mnie, co chcecie się dowiedzieć, może jakieś wiadomości ze świata? Czekam na komentarze od was.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Skoki narciarskie

Soczi 2014. Kto o tym nie słyszał? Uwielbiam oglądać wszelkie konkursy sportowe. Wczoraj wygrał Kamil Stoch w skokach narciarskich. Niedawno byłam na skokach narciarskich we Wiśle (w sumie jakieś 3 tygodnie minęło) i jest zupełnie inaczej niż w telewizji. Jest zabawnie, może trochę głośno, ale to mi nie przeszkdzało. Wszyscy tańczą np. kaczuchy i śpiewają. Gdy skakali polacy dj krzyczał: leeeeeeeeeeeeeeeeeeeeć. Teraz ja tak robię przed telewizorem. Albo jak skoczek wylądował w czerwonym polu to oznacza, że przeżył, znaczy że będzie w pierwszej dzieśątce. Niestety nie było wtedy Stocha. Niestety trzeba chodzić do szkoły, więc nie będę na bierząco. A wy co lubicie oglądać ze sportów?

niedziela, 9 lutego 2014

Liebster blog awards 7

To już 7 nominacja w ciągu 20 dni. Gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi z LBA:


"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował."

Pytania do mnie:
1. Od kiedy prowadzisz bloga?
Od 20 stycznia tego roku.
2. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?
Osiągnięcia w różnych dziedzinach.
3. Ile masz lat?
13
4. Jakie seriale/filmy lubisz najbardziej?
Komediowe.
5. Podoba ci się mój blog?
Trochę nie mój styl.
6. O jakiej tematyce jest twój blog?
O mnie.
7. Kiedy zamierzasz skończyć pisanie bloga?
Nie zamierzam z tym skończyć.
8. Wolisz Emo czy Punk?
Jeśli już to Emo.
9. Ulubiona nuta?
Pop.
10. Jakie blogi najbardziej lubisz?
O autorach, poradach.
11. Jak ci idzie z nauką?
Bardzo dobrze.

Blogi, które nominuję:
1. blog-blogerek.blogspot.com
2. wcieleniażycia.blogspot.com
3. princessoffashion1.blogspot.com
4. sweet13.pinger.pl
5. beutyofthebody.blogspot.com
6. galaxydoll.blogspot.com
7. mylivemyfun1d.blogspot.com
8. kazenoshin.blogspot.com
9. dziennikdestiny.blogspot.com
10. sennikmysz.blogspot.com
11. ula-ulaa.blogspot.com

Pytania do innych:
1. Lubisz mój blog?
2. Jakie jest najstraszniejsze wydarzenie w twoim życiu?
3. Jak wyglądał twój najszczęśliwszy dzień?
4. Masz teraz ferie?
5. Jakiej muzyki słuchasz najczęściej?
6. Lubisz czytać książki?
7. Co mówisz sobie każdego dnia?
8. Masz więcej niż jednego bloga?
9. Masz rodzeństwo?
10. Masz zwierzątko?
11. Masz teraz dobry humor?

Dziękuję za nominację. Dobranoc.

Tag: wolałbyś/wolałabyś

Dziś trzeci tag: wolałbyś/wolałabyś.
1. Wolałabyś wyjść z domu w pełnym makijażu, ale z nieułożonymi włosami, czy z ułożonymi włosami, ale bez makijażu?
Zdecydowanie z ułożonymi włosami, ale bez makijażu.

2. Wolałabyś, żeby zgolono ci brwi, czy żeby wypadły ci rzęsy?
Chyba żeby wypadły mi rzęsy.

3. Wolałabyś robić zakupy do końca życia w MAC czy w Sephorze?
W Sephorze.

4. Wolałabyś mieć stały makijaż polegający na nałożeniu kredki ciemniejszej niż szminka, czy stałą owundlację w stylu lat 80?
Stały makijaż.

5. Wolałabyś wyjść z domu ze źle nałożonym podkładem, czy z przesadną ilością różu na policzkach?
Bardziej ze źle nałożonym podkładem.

6. Wolałabyś na co dzień nosić spodnie MC Hammera czy obcisłe szorty kolarskie?
Szorty.

7. Wolałabyś pomarańczową opaleniznę czy dziwnie wyglądającą opaleniznę w miejscu, którego nie da się zakryć?
Chyba bardziej to drugie.

8. Wolałabyś mieć źle obcięte włosy czy zły kolor włosów?
Źle obcięte włosy.

9. Wolałabyś zostać pozbawiona twittera czy youtuba?
Zdecydowanie twittera.
10. Wolałabyś zrezygnować z używania pędzli czy maskary?
Maskary

Na dziś to już koniec. Jutro semestralny z matmy i kartkówka z angielskiego. Do jutra!

sobota, 8 lutego 2014

Tag: o mnie

Zdążyłam napisać dzisiaj nową notkę. To dzisiaj tag: o mnie.
1. Jak masz na imię?
Ula

2. Kiedy masz urodziny?
21 grudnia

3. Co studiujesz? Jaka była twoja wymarzona praca w dzieciństwie?
Nie studiuję. Moją wymarzoną pracą jest dziennikarstwo.

4. Czy masz chłopaka?
Nie:(

5. Jakiej muzyk słuchasz?
Wszystko co wpadnie mi w ucho.

6. Czy pracujesz?
Nie.

7. Czego szukasz w drugiej osobie?
Zrozumienia i cierpliwości.

8. Do kogo się zwracasz, gdy ci smutno?
Do przyjaciółek.

9. Ulubione jedzenie?
Gofry, zupa pomidorowa.

10. Ulubiona część garderoby?
Marynarki<3.

11. Czy masz zwierzątko?
Mam psa.

12. Ulubione miejsce?
Kino, parki linowe.

13. Czy masz drugie imię?
Tak, Maja.

14. Ulubiony przedmiot w szkole?
Matematyka, plastyka, technika.

15. Ulubiony napój?
Latem woda z lodem, a zimą gorąca czekolada.

16. Jaka jest twoja ulubiona piosenka w tym momencie?
Avicii - Hey Brother

17. Jakie imiona dałabyś dzieciom?
Dziewczynce Klara, a chłopcu nie wiem.

18. Czy uprawiasz jakieś sporty?
Unihokey, piłka ręczna <3, siatkówka, piłka nożna, badminton, tenis, basen...

19. Ulubiona książka?
Dary anioła: miasto kości

20. Ulubiony kolor?
Fiolet, biel i zieleń.

21. Ulubione zwierzątka?
Psy.

22. Ulubione perfumy?
Nie mam.

23. Ulubione święto?
Wszystkie, w których nie idzie się do szkoły.

24. Czy skończyłaś liceum?
Nie.

25. Czy kiedykolwiek byłaś za granicą? Ile razy?
Dokładnie 4.

26. Czy mówisz w jakimś języku?
Mówię po francusku i angielsku.

27. Czy masz rodzeństwo?
Nie.

28. Ulubiony sklep?
Reserved

29. Ulubiona restauracja?
Sphinx.

30. Czy lubisz szkołę?
Nie.

31. Ulubiony youtuber?
Nie mam.

32. Ulubiony film?
Monte carlo.

33. Ulubiony program w telewizji?
Dr house

34. PC czy MAC?
PC

35. Masz telefon?
LG GT350

36. Ile masz wzrostu?
163 cm
Copyright © 2014 Orsolia
Designed By Blokotek