sobota, 7 lutego 2015

"Love, Rosie" - recenzja

"Love, Rosie" - książka, której raczej nie muszę przedstawiać. "Huczało" o niej przez cały grudzień, jednak chciałam, aby opadły te emocje, a cała fala popularności troszkę przycichła. Tak więc teraz możecie poczytać, co sądzę na temat tej powieści. 

Zacznijmy od tego, jak znalazłam tę książkę? Historia w sumie nie ciekawa, ale możecie sobie o niej poczytać. Wyobraźmy sobie: leży sobie znudzona Ula na łóżku w swoim pokoju w wakacje. Zaczyna szukać informacji o nowych filmach, których produkcje jeszcze się nie skończyły, swojej ulubionej aktorki Lily Collins (znajduje się na równi z Seleną). Zauważa, że nie długo pojawi się film "Love, Rosie". Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej, wpisuje to jako hasło w wyszukiwarce. Wskakuje książka "Na końcu tęczy". Ula myśli "No ze mnie idiotkę robią, bo ja chciałam informacje na temat filmu!". Przez następną godzinę grzebie po internecie, dochodząc do wniosków, że "Love, Rosie" to film na podstawie książki "Na końcu tęczy". Potem znajduje e-booka i żyli razem długo i szczęśliwie do 2 w nocy, kiedy Ula skończyła czytać.
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Zapamiętać: 1. Ufać wyszukiwarce Google. 2. Nigdy nie pisać o sobie w trzeciej osobie, bo czytelnicy stwierdzą, że jesteś wariatką i stracisz jakichkolwiek czytelników.

Teraz krótkie streszczenie bez spoilerów, jeśli ktoś nie czytał: Rosie i Alex poznają się w wieku około 7 lat. Chodzą razem do szkoły, robią wypady na miasto, szaleją na imprezach, mówią sobie sekrety... generalnie to tylko do łazienki razem nie chodzą. Omijając jakieś 70 stron, Rosie "przez przypadek" zachodzi w ciążę. W tym momencie powstaje bariera pomiędzy przyjaciółmi: Alex wyjeżdża do Harvardu na studia medyczne (zapomniałam wspomnieć, że akcja zaczyna się w Irlandii), a Rosie wychowuje małą Kate, tym samym odrzucając swoje stypendium i marzenia o szkole hotelarskiej. Czy przyjaźń Alexa i Rosie przetrwa odległość?

Moja opinia: jak dla mnie książka jest w większej części przewidywalna, ale wszystkie przygody, rozterki i związki, aby ich "przyjaźń" powróciła, są tak niesamowite... Już w pewnych momentach było tak blisko, a czytając kolejną stronę wszystko się sypie. Jednak dla mnie tak książka ma cudowne zakończenie, że naprawdę warto ją przeczytać.

Ocena: 8/10

9 komentarzy :

  1. Typowa sielanka z zaskakującą fabuła :) Chyba się skuszę ...

    Pozdrawiam
    cooolhunter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałam zakupić tą książkę,ale nie byłam jednak w stu procentach przekonana. Chyba się zdecyduję :) Uwielbiam czytać książki,ale zazwyczaj idzie mi to bardzo wolno. Zwłaszcza w roku szkolnym. Ile stron? :)

    Pozdrawiam i zapraszam
    http://aslotta.blogspot.com/ Dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam wiele ciepłych opinii na temat tej książki, ale mnie nie kręcą takie książki. Natomiast film z chęcią obejrzę :)
    Pozdrawiam :)
    http://zawsze-usmiechniete.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakupiłam sobie tę o to książkę już jakiś czas temu i mam podobne wrażenia. Fabuła wydaje się taka sama jak w każdym innym romansie, ale mimo to, warto ją przeczytać. Tak, jak powiedziałaś - przewidywalna, ale mimo wszystko jestem nią zachwycona ;3
    http://antisocial-its-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba przeczytam :) pozdrawiam i polecam Zapraszam: http://stella191.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą książkę, sama pisałam o niej recenzję. Jest świetna, pokazuje, że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko! ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://still-changeable.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna książka !
    Zapraszam do mnie,
    http://modnaksiazka.blogspot.com/2015/10/czy-prawdziwa-przyjazn-miedzy-kobieta-i.html

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Orsolia
Designed By Blokotek